Linki »
Serwis »
Forum »
Firmy »
Kontakt »
Strona główna »
Strona Główna
Bocian biały on-line
Wyszukiwarka
Wczoraj i dziś
Międzyrzecze
Samorzad
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Szkolno Przedszkolny
Międzyrzecze
GOK
Międzyrzecze
Biblioteka
Międzyrzecze
O¶rodek Zdrowia
Międzyrzecze
Parafie
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza
Międzyrzecze
OSP
Międzyrzecze
Międzyrzecze
KGW
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Zespół Międzyrzeczanie
Międzyrzecze
Emeryci
Międzyrzecze
Kluby sportowe
Międzyrzecze
Międzyrzecze
Koło łowieckie
Międzyrzecze



Pozdrowienia    dodaj
Temat miesiąca
Strona główna
powrt

 Słowo Boże na 3 Niedzielę po Trójcy Świętej- ks. Andrzej Dyczek

 

 „ Któż jest, Boże jak Ty, który przebaczasz winę, odpuszczasz przestępstwo resztce swojego dziedzictwa, który nie chowasz na wieki gniewu.
 Znowu zmiłuje się nad nami, zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy.
 Ty okażesz wierność Jakubowi, łaskę Abrahamowi, jak pod przysięgą obiecałeś naszym ojcom za dawnych dni”.Księga Micheasza 7, 18-20
 
  

Nasz Ojciec tworząc ten świat, stworzył nas jako swoje dzieci, na swój obraz i podobieństwo.
 My ludzie jesteśmy Mu bardzo bliscy. Jego miłość przewyższa nasz rozum, myślenie. Ta miłość góruje nad gniewem, zemstą, karaniem.
 I nawet Stary Testament, który wypełniony jest konsekwencjami ludzkiego grzechu, nieposłuszeństwa, a czasami bezbożności nie jest w stanie powstrzymać od miłości Boga do człowieka.
 Ta miłość przekracza nasze myślenie, bo my ludzie zupełnie inaczej postrzegamy zło i jego konsekwencje, w naszych genach jest moralny porządek i ocena, które sprawiają, że jesteśmy mało miłosierni i przebaczający, natomiast dużo jest zagniewania i pragnienia osadzenia. Potępienie, odrzucenie, stały się częścią życia, którymi my ludzie dość dobrze operujemy.
 Pan Jezus uczy nas innego spojrzenia na drugiego człowieka- nie potępiaj, nie osadzaj, miłuj, nawet nieprzyjaciół. To nie lada wyzwanie i tylko, gdy jesteśmy napełnieni Bożą miłością, możemy sprostać takim wzorcom i postawie.
 W swym przyjściu na ten świat Jezus walczy o człowieka, a nie potępia.
 Ratuje kobietę przyłapaną na cudzołóstwie przed śmiercią, pomaga Samarytance przy studni poukładać sobie w życiu, dostrzega na drzewie Zacheusza, który wie, że w swoim życiu się zagubił i odczuwa głęboki niepokój.
 Pan Jezus pomaga również swoim najbliższym, którzy go zawiedli i się zaparli, jak np. Piotr.
 Pan Jezus zanurzył się w niesamowitej otchłani cierpienia, poświecenia i śmierci, po to by wziąć nasze grzechy i nas ocalić.
 Niesamowite jest Micheaszowe widzenie odpuszczenia grzechów. Grzechu nie da się tak po prostu usunąć, wyprać, sprawić, że zniknie jak plama z koszuli. Bóg potrzebuje oceanu, żeby utopić winę ludzi. Nie jest to mały problem, lecz ogrom win ludzkości. „ Znowu zmiłuję się nad nami, zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich, wszystkie nasze grzechy”
 Człowiek jest istotą kochaną przez Boga, ale nasz Pan nie może patrzeć jak grzech niszczy nas jak rak, zatapia naszą godność, wypala naszą duszą, jak człowiek zaczyna chorować na obojętność i nieposłuszeństwo wobec Niego. Coś musi robić, dlatego to zło, jakoś musi z nas wypalić.
 Patrząc na karty Biblii Pan Bóg nie walczy z człowiekiem, ale ze złem, które go dotkliwie niszczy. Wiedząc, że zło nas unieszczęśliwia, używa swoich środków, by nam pomóc, i podźwignąć z upadków, bo wtedy możemy być wolni i szczęśliwi.
 Bóg ma prawo gniewać się, ma prawo karać nas, ale Jemu zależy, aby nasze człowieczeństwo rozwijało się w całej pełni. Abyśmy obdarowani Jego miłością,  patrzyli na drugiego człowieka- z miłością, szacunkiem, życzliwością, wyrozumiałością, a nie z pogardą, osadzaniem, lekceważeniem, szyderstwem.
 To jest możliwe, kiedy nasze relacje z naszym Panem są bliskie, ufne i serdeczne.
 Miłość, miłość i jeszcze raz miłość to domena Boga. Gdyby tak nie było, zapewne już tego świata i nas by nie było. A jednak On wierzy w nas, chce naszego dobra, nie rezygnuje z nas, kiedy go dotkliwie zawodzimy i obojętniejemy na jego miłość.
 A z drugiej strony daje szansę każdemu. Niestety my już tacy hojni jesteśmy, nasza miłość ma swoje granice i nie zawsze przebaczamy i wierzymy w zmianę drugiego człowieka.
 Chrystus bardzo cieszy się, kiedy do Niego przychodzimy i chcemy się od Niego uczyć
 Panujmy nad gniewem, szanujmy właściwe relacje, ceńmy sobie potęgę Bożej miłości.
 Usuwajmy to, co nas niszczy i dzielmy się dobrem z innymi, zawsze pozwalając pracować nad nami naszemu Stwórcy.
                                                                                                                       Amen ks. Andrzej Dyczek

 

 
powrt
Copyright ⓒ Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza 2007-2020